DĘBSKA KUŹNIA 01.05.2026
- 4 godziny temu
- 1 minut(y) czytania
Chciałoby się napisać, że to popis jednej aktorki. Wiele w tym stwierdzeniu byłoby prawdy, bo w sporcie liczą się zwycięstwa, a to przypadło Mai Jona! No ale tak postrzegamy sport dorosłych. W przypadku dzieci i młodzieży patrzymy szerzej — bardziej po olimpijsku: liczy się udział, ukończenie, a przede wszystkim walka. Biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty, ten wyścig za udany mogą poczytać sobie wszyscy nasi zawodnicy, bo czego jak czego, ale ducha walki to im nie brakowało.
Dobrze się patrzało na chłopaków, którzy na trasie dawali z siebie wszystko, a nawet trochę więcej. Na mecie też widać było progres. W młodzikach, w stawce 83 rywali, Mikołaj Baranowski finiszował 20, Igor Kubicki 21, a Michał Dżus 33. W juniorach młodszych było jeszcze lepiej, bo Stefan Baron finiszował 9, Jakub Baranowski 13, Szymon Gasiewicz 45, Franciszek Tlatlik 51 i Szymon Lis 72 w stawce 94 rywali.
Tak się składa, że nasi zawodnicy prawie w komplecie przeszli kategorię wyżej albo dopiero zaczynają kolarską przygodę i szybki postęp, jaki notują z wyścigu na wyścig, daje nadzieję na sukcesy w niedługim czasie!



