Lubimy to miejsce, bo tor jest przyjazny dla najmłodszych adeptów kolarstwa, a gospodarze dbają, aby atmosfera zawodów sprzyjała uczestnikom. Z pogodą, która odgrywa niebagatelną rolę w tej dyscyplinie, bywa różnie, bo raz dmuchamy na chmury, by nie padał z nich deszcz, albo, jak ostatnio, szukamy zacienionego miejsca. Czasem spowodowane jest to osiąganymi wynikami. No ale tak jest w młodzieżowym kolarstwie — raz masz worek medali, a kiedy indziej worek nadziei…
Tym razem nasza ośmioosobowa ekipa puli nie rozbiła, ale wstydu nie było. Po bardzo dobrze wyglądającej jeździe pierwszy zespół uplasował się na czwartym miejscu, a drugi na piątym, a przecież prawie wszyscy będą mogli poprawić swoje wyniki za rok. Żeby nie było bez medalu, to w wyścigu punktowym fantastycznie pojechał Igor Kubicki, który ostatnim finiszem zapewnił sobie brązowy medal.

Każdy z naszej drużyny miał wyścig, który zapamięta na dłużej… Wielkie brawa dla wszystkich za zaangażowanie i odwagę!!!
