Jeśli ulubiony, to wszystko nam pasuje — od tras po pogodę. Zawsze jesteśmy zadowoleni, a jeśli do tego dochodzi dobry wynik, to wręcz szczęśliwi.

Nie inaczej było w Gościęcinie: przepiękna pogoda, ciepło, fajne ściganie i wysokie lokaty naszych. No jak się nie cieszyć!
Zaczęło się dość obiecująco, bo nasi szkółkowicze całkiem dobrze poradzili sobie w swoich wyścigach. Robert Baranowski zajął 5 miejsce, Leon Kansy — 7, a w najmłodszej grupie Henio Tausewald — 4.
Żacy i młodzicy wystartowali w ponad pięćdziesięcioosobowym peletonie… No i dali radę! Tym razem na trzeci stopień podium w kategorii żaków wszedł Maurycy Gwóźdź. Adaś Kukla ukończył zmagania na 6 miejscu, a Przemek Kapela — na 9. W klasyfikacji open młodzicy finiszowali na następujących pozycjach: Mikołaj Baranowski — 2, Paweł Świerczyński — 11, Sebastian Baranowski — 16, Jan Stoncel — 21 i Szymon Malanda — 24.

Najbardziej doświadczeni z naszych to juniorzy młodsi i trzeba przyznać, że spisują się z wyścigu na wyścig coraz lepiej.
W Gościęcinie od startu do mety zacięty bój o zwycięstwo toczyło czterech zawodników, wśród których jechała dwójka naszych. I chociaż tym razem najwyższy stopień podium zajął gość z Czech, to 3 miejsce Kuby Baranowskiego wstydu nie przynosi, zwłaszcza że 4 był Stefan Baron, 8 — Franciszek Tlatlik, a 13 — Igor Kubicki. Szkoda, że rower Szymona Lisa wypluł przerzutkę, bo też jechał na dobrym miejscu…

Wszystkim zawodnikom i licznie reprezentowanym rodzicom gratulujemy i życzymy kontynuacji dobrej passy w kolejnych startach!
