PSZCZYNA 08.05.2026
- 10 maj
- 1 minut(y) czytania
Memoriał Braci Gazda to od wielu lat święto śląskiego kolarstwa, którego areną jest rynek w Pszczynie. To wspaniała okazja do wielopokoleniowego spotkania kolarskiej braci. I tak naprawdę nawet wyniki wyścigów schodzą dla wielu na dalszy plan, bo jak jesteś w ten dzień w Pszczynie, to witasz się ze swoją młodzieńczą pasją, no i doświadczonymi kolegami z roweru… A w tle, podobnie jak przed laty, trwa zażarta walka o zwycięstwo - przecież to tak prestiżowy wyścig. Stanisław Gazda, miejscowy kolarz i narodowy bohater, był szósty w wyścigu ze startu wspólnego na igrzyskach olimpijskich w 1960 roku w Rzymie i przez wiele lat rozgrzewał serca polskich kibiców podczas Wyścigu Pokoju!
Teraz jego następcy walczą o marzenia… A wśród nich oczywiście nasi zawodnicy. Nie tylko tam byliśmy, ale i… prawie padł łupem Emilii Wieczorek wyścig juniorek młodszych. Gdyby nie „gdyby”, byłoby pierwsze, a nie drugie miejsce, no ale… Równie dobre zawody zaliczyła Maja Jona - 3 w młodziczkach. Liczna grupa naszych chłopaków bez podium, za to z dobrymi lokatami.
W żakach: Sebastian Baranowski 6, Maurycy Gwóźdź 10 i Jan Stoncel 12. Wśród młodzików: Igor Kubicki 4, Mikołaj Baranowski 5, a Michał Dżus 18. Powoli nasze juniorskie ściganie nabiera ciepłych barw - w juniorach młodszych Kuba Baranowski 9, Stefan Baron 12, Franciszek Tatlik 14, a kategorię wyżej Jakub Kocur 10.
Wielkie brawa dla wszystkich, bo mogliśmy się cieszyć nie tylko pogodą!!!



